Strona główna ARTYŚCI „Heterofonia” – recenzja najnowszej płyty Irydiona!

„Heterofonia” – recenzja najnowszej płyty Irydiona!

Płyta jest prawdziwą mieszanką wybuchową! Znajduje się tam nawet kawałek bluesowy. Nie jest on Bluesem tylko z tytułu, ale także muzycznie oraz treściowo. Kawałek porusza luźną tematykę życiową, trochę rozwiązłości, trochę melancholii, seksu i... LGBT. Utwór bezpardonowo krytykuje homoseksualizm i inne dewiacje społeczne, co robi zresztą w bardzo odprężający i miły sposób, z resztą-to blues!

PODZIEL SIĘ

Właśnie ukazała się najnowsza płyta Irydiona pt. „Heterofonia”.

Słowem wstępu dla osób, które z zespołem jeszcze nie zdążyły się zapoznać-Irydion to swego rodzaju „wiodąca marka” na scenie patriotycznego rocka. Spodoba się nie tylko ideowym zapaleńcom, których serca grzeje Polska, ale także miłośnikom dobrej muzyki i mocniejszego brzmienia. Nowa płyta jest jednak zupełnie inna, niż poprzednia o nazwie „44!”. „Heterofonia” o wiele bardziej kojarzy mi się z powrotem do „dawnych lat”, czasów subkultur, szaleństwa, glanów, buntu ulicznego, nocnych akcji… Choć oczywiście sam zespół nie nawiązuje do subkultury Skinhead, to jednak pamięta czasy, gdy każdy zapaleniec do czegoś należał i z czymś walczył, każdy chciał coś zmienić, miał jakiś cel.

Na płycie znajdują się także historyczne utwory w wersji nowatorskiej-punkowej, takie jak „Rozkwitały pąki białych róż” oraz słynna „Ballada o Janku Wiśniewskim”, opowiadająca o zastrzeleniu chłopca w Stoczni Gdańskiej w roku 1970. Muszę przyznać, że jestem wielką fanką tego typu połączeń. Pieśni nic nie tracą na swoim starym uroku a nowsze wykonie nie gryzie się z ich starym charakterem. Intrygujący jest w tym wszystkim utwór pt. „Hymn Polaków Walczących”, ponieważ rozpoczyna się spokojnym rytmem ballady, później okazuje się mocnym rockowym uderzeniem.

Płyta jest prawdziwą mieszanką wybuchową! Znajduje się tam nawet kawałek bluesowy. Nie jest on Bluesem tylko z tytułu, ale także muzycznie oraz treściowo. Kawałek porusza luźną tematykę życiową, trochę rozwiązłości, trochę melancholii, seksu i… LGBT. Utwór Płyta jest prawdziwą mieszanką wybuchową! Znajduje się tam nawet kawałek bluesowy. Nie jest on Bluesem tylko z tytułu, ale także muzycznie oraz treściowo. Kawałek porusza luźną tematykę życiową, trochę rozwiązłości, trochę melancholii, seksu i… LGBT. Utwór bezpardonowo krytykuje homoseksualizm i inne dewiacje społeczne, co robi zresztą w bardzo odprężający i miły sposób, z resztą-to blues!bezpardonowo krytykuje homoseksualizm i inne dewiacje społeczne, co robi zresztą w bardzo odprężający i miły sposób, z resztą-to blues!

KLIKNIJ W LINK I ZAMÓW ALBUM IRYDION – HETEROFONIA

Płyta musiała być bardzo ważna dla Irydiona, skoro sam zespół przyznaje, że musiał obejść 4 studia nagrań oraz 5 realizatorów dźwięku. Muzycy o swoim dziele mówią: „Płyta jest wypadkową wielu przemyśleń osadzonych wokół temat życia w realiach IV RP. Tradycyjnie już, nie zajmujemy się bezmyślnym klepaniem utartych sloganów i haseł, które nic ze sobą nie niosą.” To moim zdaniem idealna definicja albumu oraz jego twórców. Zdanie to, choć sformułowane dopiero teraz w kontekście „Heterofonii”, to mogłoby się tak naprawdę opisywać każdy album Irydiona. Jest on na pewno jednym z najbardziej anty-mainstreamowych zespołów muzycznych w Polsce. To on wyśmiewał TVN i GW razem z Ptakiem (słynnym raperem narodowym), zanim jeszcze stało się to modne.

W albumie znalazło się także kilka utworów wręcz metalowych. Należą do nich m.in.: „Smycz” i „Żądamy amunicji”, jednak tym razem nie zdradzę treści, piosenki trzeba odsłuchać samemu. Tylko w ten sposób można przekonać się o atmosferze tej muzyki, choć ja osobiście nie gustuję w rytmach metalowych, jednak to właśnie jest zaletą płyty. Jest różnorodna i każdy kawałek jest inny, tak więc każdy znajdzie w niej znajdzie coś dla siebie. Album to mieszanka wybuchowa historycznych pieśni w wersji hard, panku, rocka, metalu i skocznych melodii do których można tańczyć pogo. Innymi słowy: Heterofonia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Wprowadź swoje imię