“O Polskę wolną i katolicką” – recenzja książki

Ksiądz Jarosław Wąsowicz to ksiądz „niepokorny”. Dużo pokazuje się z kibicami oraz środowiskami patriotycznymi. W internetowym trójmiejskim wydaniu Gazety Wyborczej (przepraszam za źródło) możemy przeczytać o nim „Ksiądz chętnie fotografuje się z kibolami-przestępcami, spowiada na stadionie, a "Wyborczej" pokazuje środkowy palec.”

„Wszyscy koledzy jesteśmy w jednej celi. Jest 7:45 wieczorem, o godz. 8:30 tj. pół do dziewiątej zejdę z tego świata. Proszę Was tylko, nie płaczcie, nie rozpaczajcie, nie przejmujcie się. Bóg tak chciał. Szczególnie zwracam się do Ciebie Matusiu Kochana, ofiaruj swój ból Matce Bolesnej, a Ona ukoi Twe zbolałe serce.”

Ten niezwykle romantyczny fragment listu błogosławionego Czesława Jóźwiaka jest jego ostatnią wiadomością do rodziny przed śmiercią. Niesamowita historia tego mężczyzny, jak i wiele innych wzruszających opowieści i życiorysów zawarta jest w książce księdza Jarosława Wąsowicza pt. „O Polskę wolną i katolicką. Pamięci Żołnierzy Wyklętych.” By bliżej opisać, o czym traktuje książka, najpierw nakreślę sylwetkę autora, gdyż ma tu ona znaczenie.

 

Ksiądz Jarosław Wąsowicz to ksiądz „niepokorny”. Dużo pokazuje się z kibicami oraz środowiskami patriotycznymi. W internetowym trójmiejskim wydaniu Gazety Wyborczej (przepraszam za źródło) możemy przeczytać o nim „Ksiądz chętnie fotografuje się z kibolami-przestępcami, spowiada na stadionie, a “Wyborczej” pokazuje środkowy palec.”

Źródło: idziemy.pl
Źródło: idziemy.pl

Jest to więc duchowny nie kryjący się ze swoim światopoglądem oraz nie bojący się mediów. Przy okazji nie wolno mu umniejszać zasług w kwestii duchowego przewodzenia kibicom. Ksiądz wielokrotnie spowiadał fanów piłki nożnej. Obecnie zasiada w radzie naukowej II Wojny Światowej.

Zacznę może od formy książki, w jakiej została napisana. Przypomina ona zbiór opowiadań, fragmentów życiorysów, a momentami i kazań. Autor wplótł w swoje własne opisy także wiersze oraz już istniejące teksty, które pasowały do treści historii i je ubarwiały. Może to być zaletą dla tych, których książki fabularne o przewlekłej akcji nudzą choć może nie spodobać się osobom, które w książkach poszukują porywających zwrotów akcji i wciągających historii. Nie jest to książka fabularna, którą czyta się do poduszki czy na wczasach. Raczej jest napisana in memoriam i ma poruszać serca zarówno osób, które już zaczerpnęły lekcji historii o żołnierzach wyklętych jak i tych, które jeszcze o nich nie słyszeli. Jest napisana nieskomplikowanym, ale wzniosłym i barwnym  językiem, co sprawia, że może ją czytać także młodzież szkolna oraz prości ludzie, którzy historii nigdy nie „liznęli”.

 

Jak już wspomniałam książka „O Polskę wolną i katolicką” nie jest czymś co czyta się dla relaksu. Opowiada historie smutne i wzruszające. Nie jest jednak książką przygnębiającą, wręcz przeciwnie. Może stać się ukojeniem i podpowiedzią dla ludzi, którzy stracili kogoś ważnego, lub sami cierpią z jakiegoś powodu. W historiach tych można między wierszami wyczytać wiele napawających nadzieją przesłań. Widać w nich także z jaką odwagą można cierpieć. W końcu ludzie, których życiorysy zostały tu nakreślone umierali często nawet bez pożegnania z najbliższymi. Fragment tekstu przytoczony przeze mnie na początku, to przykład właśnie pożegnania z rodziną poprzez list. Ci ludzie nawet nie uścisnęli przed śmiercią swoich żon, dzieci, matek, ojców.

Źródło: kibole24.pl
Źródło: kibole24.pl

Takich historii w książce jest niemało. Jest w niej zawarty także rozdział o Witoldzie Pileckim, słynnym rotmistrzu, zamordowanym przez Ubecję, przebywającym wcześniej dobrowolnie w Auschwitz. Przeczytać możemy o nim „Dobrowolnie poszedł do KL Auschwitz nie po to, żeby zostać za wszelką cenę męczennikiem, ale aby ratować życie innych, wlewać w ich serca nadzieję w warunkach, w których z całą mocą objawiła się tajemnica ludzkiej nieprawości, „misterium niquitatis”, jak mawiał Jan Paweł II.” Słusznie więc odniosłam już w pierwszych rozdziałach wrażenie, że jest to książka o nadziei, może nawet bardziej niż o umieraniu, choć śmierci jest w niej dużo.

 

Podsumowując wszystkie cechy książki, które zauważyłam, czyli lekkość języka, interesująca,  segmentowana forma oraz nietuzinkowy dobór historii, uważam, że warto przeczytać tę pozycję. Każdy powinien znaleźć na to odpowiednią ilość czasu, gdyż nie jest ona również długa. A więc wszystkim zachęconym przyszłym czytelnikom życzę miłej lektury i równie niebanalnych przeżyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here