“Powstaję z kolan” – to w zasadzie ballada, zamykająca płytę artysty – SOVA Cmentarz Wyklętych! Utwór opowiada o naszej codziennej Drodze Krzyżowej w kontekście Żołnierzy Podziemia Antykomunistycznego, którzy swój Krzyż mieli w codziennym trudzie a oparcie w wierze, tęsknotę do Niepodległej Wielkiej Polski. To idealny przykład gdy w naszym życiu nie mając żadnej nadziei możemy “Powstać z Kolan” widząc jedyną Najjaśniejszą Prawdę! – Obraz nagrywany w Kalwarii w Wambierzycach, koło Kłodzka!

—> Zamów album CMENTARZ WYKLĘTYCH <—

W utworze prócz wspomnianego SOVY występują dwie osoby.
Pierwszą z nich to Carol Król – dzięki niemu mamy obraz “Anioła”, który wspiera tych, którzy podążają swoją Drogą, nosząc własny Krzyż. – Na planie zdjęciowym również wykonał wiele profesjonalnych zdjęć – zachęcamy do odwiedzenia jego profilu społecznościowego: Carol Król Fotografia

Carol Król Fotografia
Carol Król Fotografia

Jednak ten utwór jest poświęcony dla kogoś jeszcze… Dla wszystkich tych, którzy walczą każdego dnia, nie poddają się pomimo różnych chorób, i dla tych którzy wątpią w swoje możliwości. Głównym bohaterem – Kamil Skitek – młody człowiek, patriota, działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Dwukrotny wicemistrz Polski w rzucie Maczugą w Lekkoatletyce dla osób niepełnosprawnych. Na co dzień mieszka sam, bez pomocy innych, o własnych siłach co dzień pokonuje trudy związane z porażeniem kończyn górnych i kończyn dolnych. Jego zaparcie i siła, którą ma w sobie daje bardzo dużo motywacji innym ludziom!

Parę słów od Kamila:

“Pamiętajcie nie ważne jaką chorobę mamy, czy chodzimy o kulach, jeździmy na wózku – póki mamy sprawny umysł możemy dokonać wszystkiego! Jest tylko jeden warunek, a mianowicie nie możemy się bać i ulegać osobom, którzy Nam po prostu zwyczajnie zazdroszczą, czy też chcą Nas poniżyć i wmówić, że jesteśmy do niczego… Nie możemy być na takie rzeczy podatni musimy iść do przodu i zmierzać do swojego wybranego celu, a jeżeli będziecie uparci i zastosujecie się do tego, co napisałem, to wszystko się uda! Ktoś zaraz pomyśli, “łatwo Ci mówić”, ale zaraz zaraz ja to wszystko doświadczyłem. Na własnej skórze i doskonale wiem, o czym mówię. Dokuczanie, zazdrość, poniżanie, wyśmiewanie, zwątpienie – te pojęcia nie są mi obce. Jednak tylko moja determinacja pozwoliła mi dotrzeć do miejsca, w którym obecnie jestem, pomimo schorzenia, które towarzyszy mi od urodzenia. Jest ktoś kto stoi zawsze przy mnie, tym “ktosiem” jest Pan Bóg, szczerze to różnie między nami bywało, ale wiem, że jest i wiem, że gdyby nie jego naprowadzanie mnie na właściwą ścieżkę to również nie byłoby mnie w obecnym miejscu. Dlatego, nie bójce się działać, siedzenie w tak zwanych czterech ścianach, to nie jest dobre rozwiązanie, tym bardziej, że życie jest zbyt krótkie! Powtórzę jeszcze raz, nie ważne jaka choroba, co Nam dolega… Z pomocą Boga, i osobistej determinacji, upartości, chęci – osiągniemy każdy cel! Powstaniemy z Kolan!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here